Wspaniałe wieści! Powstrzymujemy aborcję w kolejnych szpitalach [Ordo Iuris]

Szanowny Panie,

bardzo się cieszę, że mogę przekazać Panu naprawdę dobre wiadomości i jednocześnie podziękować wszystkim Darczyńcom, dzięki którym ten sukces był możliwy!

W Szpitalu Klinicznym im. prof. W. Orłowskiego w Warszawie zaprzestano aborcyjnego uśmiercania dzieci. Od początku 2019 roku nie wykonano w tym szpitalu ani jednej aborcji, choć w poprzednich latach dokonywano ich najwięcej w całej Polsce!

Z kolei w jednym z największych szpitali na południu Polski sprzeciw blisko 40 pielęgniarek i położnych przy wsparciu naszych prawników doprowadził do rozmów z dyrekcją szpitala i potwierdzenia, że nikt nie może być zmuszony do zabijania dzieci. To już tylko krok do całkowitego zakończenia aborcji także w tym miejscu, a w dalszej perspektywie również w innych szpitalach, których personel nie chce mordowania dzieci.

 

Bronimy działaczy pro-life

Tylko w ostatnich kilku tygodniach polskie sądy aż 12 razy przyznały rację naszym prawnikom, wydając orzeczenia potwierdzające, że kampanie pro-life są zgodne z polskim prawem i nie stanowią wykroczenia. Z naszą argumentacją zgodzili się ostatnio sędziowie w Gdańsku, Warszawie, Opolu, Kielcach, Żorach, Kartuzach, Skierniewicach czy Bielsku-Białej.

Ogółem do tej pory wygraliśmy 52 sprawy, a podobnego finału spodziewamy się w kolejnych 60 postępowaniach, które obecnie prowadzą nasi prawnicy.

Dzięki wsparciu naszych Darczyńców, bezwarunkowej pomocy prawnej udzielamy każdej organizacji pro-life w Polsce. Ta gwarancja prawnego bezpieczeństwa pozwala obrońcom życia podejmować śmiałe akcje i kampanie.

 

„Aborcyjny szpital” bez aborcji

Liczba aborcji wykonywanych w Szpitalu Klinicznym im. prof. W. Orłowskiego w Warszawie zaczęła znacząco spadać od 2017 r., gdy ruszyła kampania zaprzyjaźnionej z nami Fundacji Pro-Prawo do życia „Szpitale bez aborterów”, a wolontariusze fundacji zaczęli prezentować zdjęcia ofiar aborcji pod budynkami szpitali. Furgonetka oklejona plakatami obrońców życia na stałe zaparkowała pod głównym wejściem szpitala im. Orłowskiego.

Do tej pory to właśnie szpital przy Czerniakowskiej okrył się złą sławą jako placówka, w której najczęściej zabijano dzieci nienarodzone w całej Polsce. W 2015 roku ofiarą aborcji padło tam 123 dzieci, a w 2016 r. – 119. Po dwóch latach kampanii obrońców życia i serii procesów z udziałem naszych prawników udało się doprowadzić do tego, że od początku 2019 roku dzieci nienarodzonych w szpitalu już nie zabijano!

Przeciwko kampanii obrońców życia zmobilizowały się środowiska aborcyjne. Samochody należące do fundacji były kilkadziesiąt razy demolowane, a nawet podpalane, banery cięto nożem, a wolontariuszy straszono odpowiedzialnością karną i nasyłano na nich policję.

Także w kilkudziesięciu innych miejscach Polski, gdzie wolontariusze pro-life prowadzili kampanie, pikiety czy wystawy w obronie nienarodzonych dzieci, aktywiści aborcyjni wynajęli prawników szukających metod prawnego zakazu pokazywania prawdy o aborcji.

 

Wygrana za wygraną

We wszystkich przypadkach po stronie obrońców życia stali nasi prawnicy. Kilka ostatnich miesięcy to kilkadziesiąt rozpraw w sądach od Zakopanego, Rzeszowa, Bielsko-Białej i Krakowa, przez Opole i Wrocław, po Warszawę, Gdańsk, Żory czy Kartuzy.

Wygraliśmy każdy proces. Żaden z obrońców życia nie został prawomocnie skazany za głoszenie prawdy i ratowanie dzieci.

Decydujące znaczenie dla sądów ma nasz obszerny raport, cytujący szereg korzystnych dla obrońców życia wyroków. Wykazujemy w nim, że wolność słowa i prawo do prowadzenia kampanii społecznych są chronione przez Konstytucję RP oraz orzecznictwo Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Sędziowie nie tylko uniewinniają wolontariuszy pro-life, ale coraz częściej umarzają sprawę przed przesłuchaniem świadków, zaraz po otrzymaniu naszej rozległej argumentacji.

Agresywne aktywistki zaatakowały działacza
Pamiętam zwłaszcza sprawę Pana Marka, wolontariusza fundacji Pro-Prawo do życia, którą prowadziłem wraz z mec. dr. Bartoszem Lewandowskim i całym zespołem współpracujących z nami prawników.

Pan Marek odbywał swój nocny dyżur przy zaparkowanej przed szpitalem Orłowskiego furgonetce z plakatami. Pod szpital przyjechały dwie aktywistki aborcyjne – zatrudniona w tym szpitalu lekarka Natalia J. i studentka medycyny Martyna R. Ich celem było wycięcie i usunięcie z plandeki samochodu plakatów antyaborcyjnych. Obecność Pana Marka pokrzyżowała ich plany. Agresywne kobiety wpadły w furię, obrzuciły go wyzwiskami i przekleństwami, Martyna R. wymachiwała przed Panem Markiem nożem, a Natalia J. wjechała na niego rowerem. Na koniec Natalia J. oskarżyła Pana Marka o kradzież telefonu komórkowego, który Pan Marek odebrał jej i przekazał policjantom, gdy tylko przybyli na miejsce interwencji. W telefonie utrwalone były dowody na niszczenie przez kobiety plakatów.

Dzięki bezspornym dowodom, które przedstawiliśmy, Sąd Okręgowy w Warszawie nie dał wiary relacjom aborcyjnych aktywistek i uniewinnił Pana Marka. Po naszej interwencji akcja zwolenników aborcji zakończyła się wnioskiem o ukaranie Martyny R. złożonym przez policję za niszczenie mienia obrońców życia.

 

To nasz wspólny sukces

Każdy kolejny wygrany proces to ważny krok zarówno w obronie wolności słowa, jak i przede wszystkim w ochronie życia. Nie mam wątpliwości, że gdyby udało się zastraszyć wolontariuszy i zniknęliby sprzed tych polskich szpitali, w których zabija się dzieci nienarodzone, w szpitalu Orłowskiego nadal trwałby aborcyjny proceder.

W wielu europejskich krajach obrońcom życia nie wolno już pokazywać prawdy o aborcji. W Polsce nie dopuściliśmy do takiej sytuacji. Jednak nie osiągnęlibyśmy tego wszystkiego, gdyby nie konkretne wsparcie płynące od naszych Darczyńców, za których pomoc pragnę bardzo serdecznie podziękować. To nasi Darczyńcy stoją za każdym z tych procesowych sukcesów i dzięki nim udało się uratować setki dzieci przed straszną, aborcyjną śmiercią.

Z wyrazami szacunku

 

P.S. Wszystkim obrońcom życia gwarantujemy bezwarunkowe wsparcie naszych prawników. To zobowiązanie dało polskiemu ruchowi pro-life siłę zdolną przeciwstawić się wielkiej machinie aborcyjnej propagandy. Tak szerokie wsparcie prawne jest możliwe tylko dzięki naszym Darczyńcom. Raz jeszcze bardzo za to dziękuję.