Musimy powstrzymać brutalne ataki na Kościół i wierzących! [Ordo Iuris]

Szanowny Panie,

piszę do Pana z rosnącym niepokojem. Zaledwie dwa miesiące temu informowałem o próbie zabójstwa księdza we Wrocławiu, a już nastąpiły kolejne brutalne ataki na duchownych.

Ofiarą trzech napastników padł proboszcz bazyliki św. Jana Chrzciciela w Szczecinie ks. Aleksander Ziejewski. Został on zaatakowany wraz z zakrystianką i kościelnym. Nie chciał wydać ornatów, których żądali agresorzy chcący odprawić świętokradczą symulację Mszy Świętej. Kilka dni później w Turku cztery agresywne osoby chcące dokonać apostazji napadły w kancelarii parafialnej na wikariusza parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa. Duchowny został zrzucony z fotela i był lżony.

Niemal codziennie dowiadujemy się o kolejnych atakach na Kościół i ludzi wierzących. Nie mam żadnych wątpliwości, że jest to konsekwencja bezkarnych szykan kierowanych wobec katolików. Takiej liczby obscenicznych profanacji prezentowanych publicznie nie było jeszcze nigdy.

Piszą do nas z całej Polski

Widzimy to dobrze po rosnących aktach spraw, którymi zajmują się nasi eksperci. To już nie dwie, trzy sprawy, ale dziesiątki postępowań dotyczących obrazy uczuć religijnych, a coraz częściej także aktów dyskryminacji i przemocy na tle religijnym.

Nie ma tygodnia, byśmy nie otrzymywali zgłoszeń o kolejnej profanacji, zniszczeniu kościelnego mienia albo szykanach, które spotykają kogoś w miejscu pracy za przyznawanie się do swojej wiary. Wiele zgłoszeń płynie do nas po kolejnych „paradach równości”.

Obsceniczna profanacja

Tylko w ciągu ostatniego tygodnia podjęliśmy działania w związku z pięcioma nowymi sprawami dotyczącymi ataków na ludzi wierzących.

Poza zaproponowaniem pomocy prawnej księżom, którzy zostali fizycznie zaatakowani, złożyliśmy również zawiadomienie do prokuratury w sprawie Dominiki K. z Wrocławia, która rozpoczęła sprzedaż wykonanych przez siebie obscenicznych figurek łączących w sobie postać Matki Bożej, sześciobarwnego logotypu LGBT i żeńskich narządów płciowych.

Urząd zakazuje spotkań ewangelizacyjnych

Ale atmosfera nienawiści wobec katolików może być budowana również w mniej dosadny, za to równie skuteczny, sposób. Pomagamy w sprawie zgłoszonej nam przez księdza, który jest notorycznie gnębiony i wyzywany przez sąsiada tylko dlatego, że jest katolickim kapłanem.

Równie oburzająca jest sprawa jednej z warszawskich parafii, którą urząd dzielnicy bezpodstawnie obciążył kosztami za modlitwę, jaka odbyła się w pobliskim parku. Parafii wystawiono fakturę opiewającą na ponad 1,5 tysiąca złotych za „bezumowne korzystanie” z parku, chociaż nie była nawet organizatorem modlitwy! Urzędnicy zakazali również kolejnych spotkań ewangelizacyjnych tłumacząc swoją decyzję „skargami mieszkańców na hałas”. Przygotowaliśmy w tej sprawie opinię prawną przypominającą urzędowi o konstytucyjnej wolności religijnej i wolności zgromadzeń. Złożyliśmy także zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu nierzetelnego wystawienia dokumentu księgowego przez funkcjonariusza publicznego.

Chcą całkowitego wyeliminowania religii

Nie mam żadnych wątpliwości, że celem wszystkich tych działań jest pozbawienie katolików przysługujących im praw, które wynikają bezpośrednio z Konstytucji, oraz zepchnięcie religii wyłącznie do sfery prywatnej.

Na co dzień obserwują to prawnicy z naszego działu analiz, którzy coraz częściej proszeni są o przygotowanie opinii prawnych dotyczących prób radykalnego wyrugowania religii ze szkół. Wrogom religii nie chodzi już nawet o obecność przedmiotu w planie lekcji, ale o usunięcie wszelkich przejawów religijności i nawiązań do kultury katolickiej!

W ostatnich miesiącach interweniowaliśmy m.in. w takich sprawach jak próba zakazania biskupowi spotkania z uczniami jednej ze szkół na terenie archidiecezji poznańskiej, którą odwiedził w ramach wizytacji kanonicznej, czy żądanie zlikwidowania gazetki ściennej omawiającej święta Wielkanocy.

Interweniujemy na forum międzynarodowym

Przeciwdziałamy atakom na religię także na poziomie międzynarodowym. Dużym sukcesem było dopuszczenie prawników Instytutu do postępowania toczącego się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w sprawie Doroty R. Przypomnę, że piosenkarka skarży Polskę za to, że polski sąd ukarał ją za obraźliwe określenia Pisma Świętego.

To orzeczenie będzie miało bardzo duże znaczenie – jeśli Trybunał stwierdzi niezgodność polskich norm z konwencją, może wymusić zmianę prawa. Innymi słowy: na skutek orzeczenia ETPC możemy zostać pozbawieni ochrony prawnej, którą dają nam przepisy o ochronie uczuć religijnych.

Dlatego złożyliśmy do Trybunału naszą opinię, w której dowodzimy, że państwo członkowskie ma swobodę w doborze środków, jakich chce używać, by chronić uczucia religijne swoich obywateli. Przypominamy też, że podobne rozwiązania prawne w kwestii ochrony uczuć religijnych obowiązują w wielu europejskich państwach.

Sytuacja jest bardzo groźna

Po wydarzeniach we Wrocławiu, Szczecinie i Turku chyba nikt nie ma już wątpliwości, że sytuacja jest naprawdę poważna i nie wolno jej bagatelizować. Jeśli fizyczną napaść na księży połączyć z coraz liczniejszymi obscenicznymi profanacjami oraz próbami wyrugowania religii z życia publicznego, ze szkoły czy z miejsc pracy, widać wyraźnie, że są to wszystko elementy dobrze zaplanowanej strategii, która – jeśli pozostaniemy bierni – z pewnością wkrótce wkroczy w fazę decydującej rozprawy z polskim katolicyzmem.

Aby tego uniknąć, konieczne są zdecydowane działania i stanowczy opór już dziś. Dlatego interweniujemy we wszystkich sprawach, nikogo nie zostawiając bez potrzebnego wsparcia prawnego.

Musimy być stale obecni

Jednak przy okazji sprawy z oklejeniem sanktuarium św. Faustyny w Warszawie naklejkami z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej z tęczowym nimbem przekonałem się po raz kolejny, że obecność naszych prawników jest konieczna nie tylko na etapie złożenia zawiadomienia do prokuratury, ale przez całe postępowanie.

Okazało się, że mimo ewidentnego złamania prawa prokurator odmówił wszczęcia postępowania! Tylko dzięki bieżącemu zaangażowaniu naszych prawników mogliśmy złożyć zażalenie na odmowę wszczęcia dochodzenia.

Wszystkie te działania wymagają jednak wielu godzin wytężonej pracy i nakładów finansowych. Koszt pomocy prawnej pełnomocnika pokrzywdzonego w całym postępowaniu to 3 500 zł, opracowanie opinii prawnej potrzebnej do interwencji to 2 tys. zł, a przygotowanie udokumentowanego zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa 700 zł. Szacujemy, że w tym roku sprawy związane z ochroną uczuć religijnych będziemy musieli wydać jeszcze około 40 tys. złotych. To bardzo duże obciążenie dla budżetu Instytutu, ale jestem przekonany, że musimy podjąć się tego zadania, zanim będzie za późno.

Liczę, że znajdę u Pana zrozumienie dla tej bardzo ważnej kwestii i wspólnie będziemy w stanie przeciwstawić się agresji i przemocy wymierzonej w chrześcijan!

Łączę wyrazy szacunku

P.S. Gdy u progu lat 90. z nadzieją patrzyliśmy na przemiany, które czekają naszą Ojczyznę, niewielu przypuszczało, że zaledwie trzy dekady później nasze wolności obywatelskie i godność wielkiej części Polaków będą podważane. To nie do pomyślenia, że dziś podstawowe prawa blisko 33-milionowej, lecz milczącej większości katolików, są ograniczane. Jeśli w porę nie zareagujemy, zmiany nie tylko w prawie, ale i w mentalności społecznej mogą okazać się nie do odwrócenia.


Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris jest fundacją i prowadzi działalność tylko dzięki hojności swoich Darczyńców.