Drukarz z Łodzi wygrał! Ten wyrok zmienia bardzo wiele [Ordo Iuris]

Szanowny Panie,

jestem bardzo zadowolony, że zaledwie tydzień po tym, jak opisywałem Panu niezwykle bulwersującą sprawę zwolnionego z IKEA pana Tomasza, mogę opowiedzieć Panu o naszym niezwykle ważnym sukcesie w walce o wolność od nacisków ideologów LGBT.

Od czterech lat z zaangażowaniem reprezentujemy drukarza z Łodzi ukaranego za odmowę druku materiałów promocyjnych dla organizacji LGBT. Kilka dni temu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że pochodzący z PRL przepis Kodeksu wykroczeń, na podstawie którego stwierdzono winę drukarza, jest niekonstytucyjny.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego otwiera drogę do wznowienia sprawy łódzkiego drukarza i wreszcie – do jego uniewinnienia! Oznacza to także nowy etap w walce o prawdziwą wolność gospodarczą dla wszystkich przedsiębiorców i pracowników oraz potwierdza ich prawo do kierowania się sumieniem.

Zwycięstwo wolności sumienia w sprawie drukarza to także dobry znak dla obrony pana Tomasza niesłusznie zwolnionego przez koncern IKEA.

Przypomnę, że sprawa drukarza z Łodzi sięga 2015 roku, kiedy to pan Adam odmówił wykonania banera dla organizacji LGBT. Odmowę uzasadnił stanowczo, ale z szacunkiem – „Odmawiam wykonania roll up z otrzymanej grafiki. Nie przyczyniamy się do promocji ruchów LGBT naszą pracą.”

Mimo że organizacja, która chciała zlecić druk materiałów, bez problemu wykonała je w innej drukarni, po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara łódzka policja wniosła do sądu wniosek o ukaranie pana Adama.

Nasi adwokaci, na czele z dr. Bartoszem Lewandowskim, dowodzili przed kolejnymi sądami, że kara dla drukarza byłaby złamaniem konstytucyjnych zasad wolności gospodarczej i wolności sumienia. Argumentowaliśmy, że art. 138 Kodeksu wykroczeń zakazujący odmowy świadczenia usług to martwy relikt gospodarki komunistycznej. Jednak najpierw sąd rejonowy, a potem sąd okręgowy i Sąd Najwyższy uznały, że przedsiębiorca nie ma prawa odmówić wykonania materiałów promujących idee, z którymi zupełnie się nie zgadza. Organizacje LGBT i Rzecznik Praw Obywatelskich triumfowali.

Jednak nie daliśmy za wygraną. Naszą walkę przenieśliśmy na najwyższy poziom.

Przełom w Trybunale Konstytucyjnym

Popartą przez kilkanaście tysięcy osób petycję w obronie drukarza złożyliśmy na ręce Ministra Sprawiedliwości, który wyraził swoje oburzenie i zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w tej sprawie.

My również przedstawiliśmy Trybunałowi Konstytucyjnemu skargę konstytucyjną oraz obszerną ekspertyzę prawną.

Dzięki tej determinacji w sprawie nastąpił przełom – w ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny zgodził się ze stanowiskiem ekspertów Instytutu i uznał fragment art. 138 Kodeksu wykroczeń, na mocy którego skazano pana Adama, za sprzeczny z Konstytucją RP!

Ideolodzy LGBT nie składają broni

To, co dla wszystkich szanujących wolność jest dobrą informacją, dla ideologów ruchu LGBT jest największą klęską ostatnich lat. Zdają sobie sprawę, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego stawia tamę próbom rozszerzania przepisów ograniczających nasze podstawowe prawa w imię fałszywie rozumianej tolerancji. W Polsce nie da się już skazać kwiaciarki za odmowę przygotowania dekoracji na przyjęcie weselne dwóch mężczyzn, co miało miejsce w sprawie pani Barronelle Stutzman z Waszyngtonu. Nie będzie też można doprowadzić do bankructwa właścicieli pensjonatu, którzy odmawiają wynajmowania pokoju małżeńskiego parom bez ślubu, czego dotyczyła głośna sprawa państwa Bull z Wielkiej Brytanii.

Nasze prawa są jednak wciąż zagrożone

Lewicowi politycy krajowi oraz wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans są zwolennikami przyjęcia tzw. piątej dyrektywy równościowej, która wprowadziłaby również w Polsce wysokie kary finansowe za najmniejszą nawet krytykę ruchu LGBT. Co więcej, przygotowany kilka lat temu w Komisji Europejskiej projekt zakłada wprowadzenie domniemania winy przedsiębiorcy posądzonego o dyskryminację także w zakresie tzw. orientacji seksualnej. Chociaż po wielu latach naszych starań Polska wyraziła w 2016 r. formalny sprzeciw wobec projektu dyrektywy, Komisja Europejska nie wycofała się ze swoich zamiarów. Kilka dni temu Sylwia Spurek, była zastępczyni Adama Bodnara, a dzisiaj posłanka partii Roberta Biedronia do Parlamentu Europejskiego, zapowiedziała dalsze prace nad tym projektem.

Doskonale wiemy, co nam grozi, jeżeli nie przeciwstawimy się zdecydowanie i skutecznie tym planom. Dlatego tak uważnie obserwujemy powoływanie nowej Komisji Europejskiej i jesteśmy gotowi do budowy szerokiej koalicji organizacji prorodzinnych i wolnościowych z całej Europy na rzecz ochrony naszej wolności gospodarczej i wolności sumienia. Oferujemy też pomoc prawną wszystkim ofiarom nachalnej propagandy ruchu LGBT.

Bronimy drukarza z Łodzi i pana Tomasza z IKEI

Tak dla Pana, jak i dla mnie jest oczywiste, że żaden drobny przedsiębiorca nie mógłby sobie pozwolić na wynajęcie sztabu prawników prowadzących tak precedensową sprawę w sądzie rejonowym, sądzie okręgowym, Sądzie Najwyższym i Trybunale Konstytucyjnym. Koszty takiej obrony doprowadziłyby niejednego do bankructwa i załamania nerwowego.

Jednak dzięki zaangażowaniu zespołu Ordo Iuris oraz wsparciu ze strony naszych Przyjaciół i Darczyńców szeroka kampania w obronie drukarza, skutkująca zabezpieczeniem wolności każdego z nas, stała się możliwa.

Teraz, dzięki zwycięstwu w Trybunale Konstytucyjnym, rozpoczynamy procedurę zmierzającą do formalnego uniewinnienia pana Adama. Wyrok uniewinniający będzie ostatecznym dowodem na to, że cztery lata pracy na najwyższych obrotach przyniosło efekty.

Wierzę, że podobnie jak w sprawie drukarza, tak też w sprawie pana Tomasza z IKEI jedno precedensowe postępowanie umożliwi ochronę praw wszystkich Polaków, którym grozi ideologiczna przemoc w miejscu pracy.

Bardzo proszę o wsparcie z Pana strony tego dzieła. Walcząc w jednej sprawie, walczymy o prawa i wolności każdego z nas. Bez połączenia naszych sił nie będzie to możliwe.

Łączę wyrazy szacunku

P.S. Obaj panowie zapłacili za wierność przekonaniom wysoką cenę – pan Tomasz utratą pracy, a pan Adam wieloletnim postępowaniem sądowym. Obaj spotkali się również z ogromnym hejtem lewicowych aktywistów. Dlatego musimy stanowczo reagować na każdy przypadek łamania podstawowych praw i wolności, by nie dopuścić do sytuacji, w której nie będziemy mogli kierować się w życiu codziennym – a więc także i w pracy – własnym sumieniem, wiarą i tradycją pokoleń. Instytut Ordo Iuris zawsze w takich sprawach służy wsparciem.