Księga zamknięta dla pysznych i nieprzystępna dla dzieci

Postanowiłem przeto zwrócić się do Pisma Świętego i zobaczyć, jakie są te księgi. I oto widzę rzecz, która jest zamknięta dla pysznych i nieprzystępna dla dzieci. Niepozorna jest, gdy się do niej podchodzi, a gdy się już podejdzie, wzniosła i osłonięta mrokiem tajemnic, a nie byłem jednak takim, ażeby znaleźć do niej dostęp i nie potrafiłem schylić głowy, przystępując do niej.

Gdy zwróciłem się do tych Pism Świętych, nie myślałem tak, jak teraz mówię, i wydawało mi się, że nie godzi się ich porównywać z godnością Cycerona. Pycha moja bowiem gardziła ich prostotą, a wzrok mój nie umiał przeniknąć do ich głębi. Były one takie, że rosną z maluczkimi, a nie stać mnie było na to, ażeby stać się maluczkim, powstrzymywała mnie od tego moja zarozumiałość i nią nadęty sam sobie wydawałem się wielki.

św. Augustyn